Przeceny, wyprzedaże, okazje i promocje. Ze wszystkich stron sklepy atakują nas nowymi hasłami reklamowymi. Często zagubieni i chętni na zaoszczędzenie pieniędzy, wkładamy do koszyka kolejne produkty. Jednak czy na pewno potrzebujemy ich wszystkich? Co zrobić kiedy potrzeba posiadania nowej rzeczy jest taka silna, że możemy nazwać to uzależnieniem? Jakie działania podjąć, aby wyeliminować zakupoholizm ?

Przemyśl czego potrzebujesz

Nie rób zakupów pod wpływem emocji. Osoby zajmujące się marketingiem w sklepach, doskonale zdają sobie sprawę, jak silne działanie na klientów ma słowo – promocja. Na pewno wiele razy zdarzyło Ci się zakupić nowy produkt tylko dlatego, że został oznaczony jako ten o okazyjnej cenie. Łatwo tutaj wpaść w pułapkę. Sprawdź jaka jest cena tej samej rzeczy w innych sklepach. Często stosowaną praktyką jest podwyższanie początkowej ceny tylko po to, aby następnie mocno ją obniżyć. Nieświadomy klient w nią wpadnie – nie tylko dokona zakupu, ale i również będzie zadowolony, że udało mu się zaoszczędzić.

Twórz listę zakupów

Za każdym razem kiedy wybierasz się na zakupy, stwórz listę potrzebnych rzeczy i trzymaj się jej. Czy zauważyłeś, że bardzo często najpopularniejsze produkty znajdują się w głębi sklepu? Nie jest to przypadkowe! Próbując dostać się do pieczywa na drugim końcu hipermarketu, będziesz zmuszony przejść przez cały szereg regałów. Zwiększa to prawdopodobieństwo, że wrzucisz do koszyka dodatkowy produkt. Przychodząc z konkretnym spisem, szansa że dokupisz coś niepotrzebnego maleje.

Planuj

Planowanie jest bardzo istotnym elementem, który wpływa na zmniejszenie ilości niepotrzebnych przedmiotów. Na początku każdego z wymienionych okresów czasowych powinno rozplanowywać się następujące zakupy:

  • co tydzień : zakupy spożywcze i bieżące braki,
  • miesiąc : chemia, środki higieny osobistej, elementy wystroju domu,
  • kwartał : odzież, sprzęt elektroniczny, wyposażenie domu.

Mając dokładnie określone co masz kupić w danym okresie, będziesz lepiej planować wydatki. Należy pamiętać, że zakupoholizm nie odnosi się tylko do zakupu odzieży czy sprzętu, ale również produktów codziennego użytku.

Odłóż kartę na bok

W dzisiejszych czasach coraz częściej rezygnuje się z tradycyjnej papierowej formy pieniędzy, na rzecz płatności elektronicznych. To kolejna pułapka zakupoholizmu. Przykładając kartę do czytnika nie czujemy utraty środków, ponieważ nie mamy ich bezpośrednio przy sobie. Dzięki temu kupujemy więcej i częściej. Idąc na zakupy zostaw kartę w domu i weź ze sobą określoną ilość gotówki. Po pierwsze – nie będziesz w stanie wydać więcej niż masz, a po drugie poczujesz jej upływ. W przypadku znalezienia dwóch atrakcyjnych przedmiotów, będziesz musiał dokonać oceny i hierarchii ich ważności tak, aby wybrać tylko jeden. Pozwoli Ci to zrozumieć, że być może jeden z nich tak naprawdę jest kompletnie zbędny.

Zrób remanent

Wybierz sobie jeden dzień i przejrzyj wszystkie swoje szafy. Jeśli to konieczne – wysyp z nich wszystko i ułóż od nowa. Pozwoli Ci to zobaczyć co już posiadasz, a czego potrzebujesz. Często zdarza się tak, że kupując nowe produkty, porzucamy te stare. Układamy je gdzieś na dnie szafy, co powoduje, że o nich zapominamy. W trakcie takiego remanentu może się okazać, że z czterech swetrów zrobiło się osiem, a piękną letnią marynarkę, którą ostatnio widziałaś już masz – w trzech kolorach. Staraj się zużywać wszystkie produkty przed zakupem następnych. Taktyka „kupię na zapas” owszem sprawdza się, ale nie w przypadku kiedy „zapas” oznacza posiadanie 10 podobnych produktów.

Przeanalizuj wydatki

Zacznij zbierać paragony z każdej wizyty w sklepie. Co tydzień i co miesiąc twórz podsumowanie – które rzeczy naprawdę były Ci potrzebne, a które zostały zakupione pod wpływem impulsu. Porównaj kwoty i sprawdź, ile mogłeś zaoszczędzić, gdybyś zrezygnował chociaż z połowy tych rzeczy. Przez rok uzbierałaby się kwota, którą można przeznaczyć na większy cel jak nowy komputer czy wycieczka. Wiedząc, że dzięki swojej wytrwałości w postanowieniach zostaniesz nagrodzony, łatwiej będzie Ci odmawiać sobie nabywania mniejszych rzeczy.

Pomyśl co daje Ci szczęście

Po dokonaniu zakupu często towarzyszy nam uczucie szczęścia i euforii, stanowiące czynnik uzależniający. Spróbuj zastąpić to innymi aktywnościami. Zastanów się co przynosi Ci radość? Może będą to spotkania ze znajomymi, wyjście na spacer do lasu czy obejrzenie swojego ulubionego serialu. Wybierz aktywności, które nie wymagają od Ciebie nakładu środków finansowych. Pamiętaj, że wyjście na basen nie oznacza szaleńczego poszukiwania po sklepach nowych okularów do pływania, czepka i ręcznika. Wykorzystaj to co masz.

Kiedy wszystko zawiodło

Jeśli wszelkie pozostałe formy pomocy zawiodły – czas pomyśleć o terapii. Spotkania z psychologiem lub terapeutą (o specjalności – zakupoholizm) mogą okazać się kluczowe w walce z uzależnieniem. Podczas indywidualnych lub grupowych zajęć zostaną przedstawione Ci rozwiązania, które możesz wprowadzić do swojego życia. W przypadku gdy okaże się to niewystarczające, warto rozważyć udanie się do ośrodka terapii, gdzie z dala od wszelkich bodźców swojego nałogu, będziesz mógł spokojnie wrócić do zdrowia.

Zakupoholizm jest przypadłością, z którą często ciężko jest radzić sobie samemu, ponieważ dostęp do bodźców uzależnienia jest nieunikniony. Jeśli zauważasz u siebie pierwsze objawy – działaj i zacznij wprowadzać zmiany. Musisz tylko pamiętać, że to od Ciebie zależy czy odniesiesz w nich sukces.