Wielu osobom, które zmagają bądź zmagały się z uzależnieniem wydaje się, że sam udział w terapii czy spotkaniach dla takich osób jest wystarczający, aby z niego wyjść. Nie zdają sobie sprawy, że prawdziwym sukcesem jest utrzymanie abstynencji nawet po ich zakończeniu.

Na czym polega problem?

Jeśli chodzi o osoby uzależnione, często zmianę ich zachowania można zauważyć nie tylko kiedy są pod wpływem środka odurzającego, ale również podczas względnej trzeźwości. Czasami jednak należy się nieco dokładniej przyjrzeć, aby je zauważyć. Kiedy myślimy przykładowo o alkoholiku, mamy przed oczami konkretny obraz. Nie zdajemy sobie sprawy, że ten problem dotyka nawet tych, po których nigdy byśmy się tego nie spodziewali. Część objawów występuje również w przypadku, gdy pacjenci są na pierwszy rzut oka „czyści”. Mogą powodować one różnego rodzaju dolegliwości. Występuje tutaj zespół abstynencyjny, o którym pisaliśmy w jednym z poprzednich artykułów.

Droga do normalności

Kiedy po terapii czujemy się już wolni od nałogu, wydaje nam się, że tak już pozostanie na zawsze. Owszem taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny, ale musimy również być przygotowani na ciężką pracę, jaka jest dopiero przed nami. Im dłużej trwaliśmy w uzależnieniu, tym więcej czasu zajmie nam powrót do pełni zdrowia. Samo to, że zdajemy sobie sprawę ze szkodliwości używek nie jest wystarczające. Dlaczego? Wynika to z faktu, że wiele osób doskonale wie, że to co robią jest niewłaściwe, a mimo to powtarzają określone czynności. To jest właśnie esencja uzależnienia. Zmiany, które są konieczne zaczynają się w głowie. Dlatego też, taką dużą skuteczność przynoszą terapie poznawczo-behawioralne.

Najważniejsza jest pełna abstynencja. To ona stanowi początek drogi, która w najlepszym przypadku zakończy się życiem bez jakichkolwiek używek. Dojść do tego etapu można dopiero wtedy, kiedy naprawimy pozostałe elementy naszego codziennego życia. Trzeba wiedzieć, że alkohol czy narkotyki oddziałują na wiele sfer – nie tylko psychicznych, ale też fizycznych.

Cały proces, w którym dochodzimy do siebie stanowi dla osoby uzależnionej duże zagrożenie. Spowodowane jest to tym, że musimy nauczyć się żyć bez tego, co kiedyś stanowiło dla nas nieodzowny element naszej codzienności. Kiedy wrócimy do domu i zobaczymy na nowo wszystko, co kiedyś było częścią naszego nałogu, może pojawić się silne uczucie chęci powrotu. Jest to nasza pierwsza próba. Teraz, kiedy nie jesteśmy już pod opieką terapeutów, wszystko zależy od nas.

Głód alkoholowy

Problem ten występuje najczęściej po upłynięciu określonego czasu abstynencji. Objawia się silną potrzebą spożycia alkoholu, połączoną z rozchwianiem emocjonalnym. Z czego to wynika? Najczęściej z faktu, iż nikt nas nie kontroluje. Możemy czuć się nie do końca dobrze tak, jak było to wcześniej w ośrodku. Istnieje szansa na wystąpienie stresu spowodowanego dużymi oczekiwaniami wobec siebie . Jeszcze gorzej, jeśli w naszym bliskim otoczeniu są osoby, które spożywają napoje procentowe. Zdecydowanie powinniśmy unikać przyjęć oraz spotkań towarzyskich, na których mogą one wystąpić. Dodatkowo głód ten będzie się nasilać w przypadku przemęczenia, ogólnego osłabienia czy szeregu bodźców życia codziennego – jak reklamy czy witryny sklepowe. Wiele pacjentów będzie musiało „nauczyć się” życia od nowa. Jak sobie z tym poradzić?

1. Naucz się nazywać swoje emocje i nie bój się ich. Musisz wiedzieć, które z nich są wynikiem tego, że odstawiłeś swój nałóg. Umożliwi Ci to lepszą kontrolę. Kiedy pojawią się następnym razem, będziesz już przygotowany.

2. Staraj się pozostawać w pozytywnym humorze. Nie dopuszczaj do siebie smutku, złości, głodu czy zmęczenia. Zapełniaj wolny czas różnymi aktywnościami. Dzięki temu nie będziesz mieć czasu myśleć o alkoholu. Jeśli nie wiesz jak, to zapraszamy do naszego artykułu o sposobach na lepsze samopoczucie.

głód alkoholowy

3. Jeszcze w trakcie terapii przygotuj sobie listę „awaryjną”. Zamieść na niej wszystkie kroki, które podejmiesz, jeśli najdzie Cię głód alkoholowy. Czujesz, że to ten moment? Zamiast zastanawiać się „co teraz zrobić” po prostu ściśle się jej trzymaj. To będzie trudny moment, dlatego może być ciężko skupić się na myśleniu o prawidłowych działaniach. Po prostu czytaj każdy punkt, jeden po drugim i stosuj się do wszystkich tam zamieszczonych zaleceń.

4. Trenuj asertywność. Zapewne nie raz ktoś zaproponuje Ci drinka. Musisz mieć w sobie siłę i odwagę, aby odmówić i nie czuć z tego powodu wyrzutów sumienia.

5. Postaw na zdrowszą żywność i więcej ruchu. Poczujesz się lepiej nie tylko psychicznie, ale również fizycznie. Odzyskasz siły i witalność, które będą Ci towarzyszyć przez lata.

6. Jeśli nadal czujesz, że zostałeś przytłoczony przez natłok zmian – zgłoś się na wizytę do terapeuty. Być może w początkowej fazie będziesz potrzebować dodatkowego wsparcia.

Wychodzenie z alkoholizmu to często trudny i żmudny proces. Bardzo często wydaje nam się, że po terapii cały problem zniknął. Trzeba być świadomym, że chwile słabości są czymś normalnym i nie świadczą o jej niepowodzeniu. Musimy jednak stoczyć tę najtrudniejszą walkę – samemu ze sobą, bo tylko to da nam końcowy efekt pełni wolności i szczęścia.