Prawda i mity na temat alkoholu

FAŁSZ: Alkohol spożywany w niewielkich ilościach nikomu jeszcze nie zaszkodził
PRAWDA: Dla przeciętnego, zdrowego człowieka sporadycznie wypijana lampka wina, butelka piwa, lub kieliszek wódki nie stanowi bezpośredniego zagrożenia. Należy jednak pamiętać, że spożywanie alkoholu z większą częstotliwością, zwłaszcza, kiedy organizm jest szczególnie podatny na jego działanie, prędzej, czy później doprowadzi do widocznych szkód w organizmie.

FAŁSZ: Mężczyźni wykazują większą, niż kobiety, odporność na działanie alkoholu.
PRAWDA: Badania nad szkodliwością działania alkoholu dowodzą, że po wypiciu tej samej dawki alkoholu, jego stężenie większe jest u kobiet. Nie oznacza to jednak, że mężczyźni mogą sobie pozwolić na bezkarne spożycie każdej jego ilości. Częstokroć, przy bardzo podobnym trybie picia, zmiany chorobowe uwidaczniają się u mężczyzn znacznie szybciej, niż w przypadku kobiet. To nie stężenie, a indywidualne cechy organizmu wpływają bowiem na bezpośrednią reakcję organizmu, związaną ze spożyciem.

FAŁSZ: Odporność organizmu można zwiększyć, poprzez spożywanie alkoholu
PRAWDA: Wszelkie infekcje organizmu zwalczane są poprzez aktywność białych ciałek krwi. Aktywność ta jest znacznie ograniczona pod wpływem alkoholu.  Zwiększa podatność organizmu u osób z podwyższoną temperaturą ciała i stanami zapalnymi. Dodatkowo słaba aktywność białych krwinek ma wpływ na wystąpienie choroby nowotworowej.

FAŁSZ: Alkohol dodaje sił
PRAWDA: Pobudzające działanie alkoholu pozwala zapomnieć o zmęczeniu. Na krótką chwilę może dawać mylne poczucie witalności i zwiększonej aktywności psychoruchowej. Picie alkoholu w sposób systematyczny przekłada się jednak na uszkodzenie układu nerwowego i mięśniowego. Jest to jednoznaczne z osłabieniem siły mięśniowej, a często także z zanikami mięśni i niedowładami.

FAŁSZ: Alkohol rozgrzewa organizm
PRAWDA: Wypicie alkoholu powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych, czego skutkiem jest chwilowe rozgrzanie organizmu. W wyniku tego napłynięcia do rozszerzonych naczyń skórnych ciepłej krwi „ze środka” organizmu. Faktycznie rozszerzone naczynia krwionośne przyspieszą wymianę ciepła z otoczeniem, ale tym samym również jego utratę. Po powrocie ochłodzonej krwi do narządów wewnętrznych, ich funkcjonowanie będzie zaburzone. Organizm będzie narażony na częste przeziębienia, zapalenia oskrzeli, czy płuc. Zwłaszcza u osób, które po wypiciu alkoholu starały się gwałtownie ochłodzić, wychodząc np. na zimne chłodne powietrze.

FAŁSZ: Alkohol zapobiega chorobie wieńcowej i zawałom serca
PRAWDA: Co prawda można natknąć się na wyniki badań, które wykazują, że spożywanie niewielkich dawek alkoholu wpływa na ochronę mięśnia sercowego, jednakże do tego rodzaju publikacji należy podchodzić z dużą ostrożnością. Owe badania traktują bowiem o zbawiennym wpływie alkoholu na gospodarkę tłuszczową i opóźnianie procesu miażdżycowego, czego nie można traktować jednoznacznie. Nie jest bowiem wiadomo jaki będzie końcowy efekt spożywania niewielkich nawet jednostek alkoholu.
„Podparcie się” tego rodzaju badaniami naukowymi przez osoby, których organizmy, z przyczyn genetycznych, wykazują słabą odporność na działanie alkoholu. Może to skutkować uszkodzeniem układu nerwowego, wątroby, trzustki, a nawet uzależnieniem od alkoholu. Każdy z nas powinien więc dokonać osobistego wyboru.  „Chronić” swoje serce przy pomocy alkoholu, czy ryzykować utratą zdrowia, a wreszcie doprowadzić do uzależnienia.
Jednocześnie należy pamiętać, że alkohol i produkty jego przemiany wykazują bardzo niekorzystne działanie na mięsień sercowy. Prowadzą do zwyrodnienia serca, oraz uszkodzenia śródbłonka naczyń krwionośnych. Narażając je tym samym na pęknięcie, które może spowodować zawał, lub wylew krwi do mózgu.

FAŁSZ: Alkohol to świetne lekarstwo „na serce”
PRAWDA: Według wyników najnowszych badań u osób z dolegliwościami sercowymi, następstwem spożycia lampki koniaku jest widoczna poprawa samopoczucia. Wynika to jednak nie z poprawy ukrwienia mięśnia sercowego, a z uspokajającego i znieczulającego wpływu alkoholu na organizm. Wypicie alkoholu nie powoduje bowiem rozszerzenia naczyń wieńcowych. Dopływ krwi do serca nie zwiększa się, a niedotlenie utrzymuje się dokładnie na takim samym poziomie.
Jednocześnie alkohol i produkty jego przemiany powodują niebezpieczne skoki ciśnienia tętniczego krwi. Przy długoterminowym spożywaniu uszkodzenie ścianek naczyń krwionośnych i wystąpienie zmian zwyrodnieniowych w mięśniu sercowym.

FAŁSZ: Alkohol poprawia wydajność psychofizyczną
PRAWDA: Badania psychometryczne, wykonywane na niezwykle czułej aparaturze dowodzą, iż nawet po przyjęciu niewielkich dawek alkoholu, reakcje kierowców mogą wydłużać się dwukrotnie. Nawet aż o 0,3-0,5 sekund, podczas gdy czas prawidłowej reakcji u trzeźwego i pełnosprawnego kierowcy mieści się w granicach 0,5 sek.

 

 

 

FAŁSZ: Alkohol odpręża i niweluje zdenerwowanie
PRAWDA: Uczucie chwilowego zrelaksowania, jakiego można doświadczyć w stanie upojenia alkoholem, pozwala na bardzo krótki czas zapomnieć o problemach życiowych. Jednak spożycie alkoholu w żadnym stopniu ich nie rozwiązuje, a prowadzi do jeszcze większego nawarstwienia i komplikacji. Po wytrzeźwieniu budzi wzmożone napięcie i niepokój. Bardzo łatwo jest, tym samym, uruchomić mechanizm „błędnego koła” który w dalszym stopniu prowadzi do uzależnienia. Sięgając po kolejne dawki alkoholu, bardzo szybko zauważymy jego negatywny wpływ na ośrodkowy układ nerwowy. Wynikiem tego będzie chociażby coraz większa nerwowość.

FAŁSZ: Alkohol pomaga w zasypianiu
PRAWDA: Błyskawiczne zaśnięcie w stanie upojenia alkoholowego, spowodowane jest toksycznym działaniem alkoholu na mózg, czyli po prostu zatruciem. Człowiek doświadczający takiego snu, nie wypoczywa w sposób właściwy, ponieważ nie jest to sen naturalny (fizjologiczny). Po przebudzeniu nadal doskwiera mu uczucie niewyspania i ogólnego zmęczenia organizmu.

FAŁSZ: Alkohol poprawia trawienie.
PRAWDA: Spożywanie alkoholu powoduje uszkodzenie i podrażnienie śluzówek, oraz zaburzenia pracy jelit. Utrudnia wchłanianie pokarmów, a także upośledza funkcje wątroby, czy trzustki. Ich praca jest niezbędna do prawidłowego przebiegu procesu trawienia. Skutkiem osłabienia procesów trawienia i zaburzenia wchłaniania jest niedożywienie. Z kolei jego efektem są często stany niedocukrzenia, które mają szczególnie niekorzystny wpływ na mózg i mogą spowodować jego uszkodzenie.

FAŁSZ: Alkohol świetnie zastępuje pożywienie.
PRAWDA: Alkohol rzeczywiście dostarcza organizmowi pewną ilość kalorii (z 1 grama ok 7 kcal). Są to tzw „puste kalorie”. Nie są w stanie zastąpić niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu składników pokarmowych takich, jak białka, węglowodany, czy tłuszcze. Ze względu na metabolizm, który uniemożliwia gromadzenie zapasów, jak i na swoją wielokierunkową toksyczność, alkohol nie może, w żadnym stopniu, stanowić źródła energetycznego.

FAŁSZ: Alkohol „uzdrawia” nerki
PRAWDA: Niekiedy picie piwa bywa zalecane osobom cierpiącym na kamienicę nerkową (tzw „piasek w nerkach”).  Jednak nawet wówczas, gdy jest to zalecenie lekarskie, należy pamiętać o niezaprzeczalnej szkodliwości alkoholu na inne układy i narządy. Należy mieć świadomość tego, że piwo jest taki samym alkoholem, jak mocniejsze trunki.

FAŁSZ: Są osoby, które rodzą się alkoholikami 
PRAWDA: Zgodnie z obecnymi poglądami, choroba alkoholowa jest wynikiem kilku składowych. Są to nie tylko czynniki biologiczne, ale także psychospołeczne i duchowe. Stwierdzenie, że alkoholizm powstaje jedynie na drodze dziedziczenia (co oznaczałoby, że dzieci alkoholików skazane są z góry na bycie alkoholikami), jest zatem błędne i nieprawdziwe.

FAŁSZ: Nie widziano mnie pijanego, więc nie jestem alkoholikiem
PRAWDA: Upijają się zarówno alkoholicy, jak i nie alkoholicy. Jest wielu alkoholików, którym tylko sporadycznie zdarza się być pijanym. Piją alkohol w niewielkich dawkach i tylko w takiej ilości, aby uzyskać stan lekkiego oszołomienia. Jednocześnie nie dopuścić do wystąpienia bardzo przykrych dolegliwości związanych z zespołem abstynencyjnym. Z kolei stwierdzenie, że ktoś jest pijany nie upoważnia absolutnie do postawienia diagnozy uzależnienia od alkoholu.

FAŁSZ: Alkoholik musi spożywać alkohol codziennie
PRAWDA: Picie alkoholu każdego dnia nie musi być wyznacznikiem alkoholizmu. Oczywiście zdarza się, że w przypadku „ciągu alkoholowego”, alkoholik spożywa alkohol dzień po dniu. Czasami nawet przez kilka tygodni, jednak nietrudno spotkać alkoholików, pijących tylko raz, lub kilka razy w roku. W pozostałe dni utrzymując abstynencję. Wielu alkoholików, w procesie zdrowienia, zachowuje abstynencję przez długie lata. „Rekordziści” nawet przez kilkadziesiąt lat, lub do końca życia.

FAŁSZ: Alkoholik to spaczony i niemoralny człowiek „z marginesu”
PRAWDA: Ciężko jest dyskutować z opiniami, którymi przeczą powszechnie znane fakty. Nie od dziś wiadomo, że problemy z uzależnieniem od alkoholu, często towarzyszą ludziom wybitnym, między innymi wspaniałym pisarzom i poetom. Na kartach historii literatów z problemami alkoholowymi zapisało się wiele osobowości. Stephen King, Charles Bukowsky, Marek Hłasko, Jack London, Artur Koestler, czy noblista Ernest Hemingway. Na pobyty w ośrodkach leczenia uzależnień decydowały się także gwiazdy światowego teatru i filmu, oraz ikony muzyki i sztuki. Również coraz więcej polskich artystów podejmuje decyzję o wyjściu ze „szponów uzależnienia”. Publicznie przyznają się do swoich problemów z alkoholem i często udaje im się je pokonać.