Związki które przeminęły, już na zawsze naznaczyły naszą przeszłość. Czy warto wracać do nich, nawet po latach? I choć ponoć ponad połowa odgrzewanych związków rozpada się ponownie po czasie krótszym niż 1 rok, część z nas decyduje się na ten krok i nie żałuje. Dlaczego tak się dzieje i czy faktycznie warto powracać do związków z przeszłości?

Dlaczego wracamy do związków z przeszłości?

Tak naprawdę, powodów jest tyle ile nas samych. Każdy nosi w sobie zupełnie inny bagaż doświadczeń, a co za tym idzie, jego motywacja będzie inna. Jednak, psycholodzy i socjolodzy wskazują na kilka powtarzających się aspektów. Pierwszym z nich jest strach przed tym, że nie znajdziemy nikogo nowego. A co za tym idzie, zaniżona samoocena sprawia, że boimy się poszukiwać kolejnego partnera.

Bywa również, że uświadamiamy sobie, jak nietrafione były oczekiwania, jakie się stawiało względem tej drugiej osoby. Czasem działa to jak przysłowiowy kubeł zimnej wody, który pozwala nam realnie spojrzeć na sytuację. Okazuje się często wtedy, że wyśrubowane wymagania z naszej strony były zwyczajnie z różnych względów nie do spełnienia. I prosimy o drugą szansę, by stworzyć związek na normalnych zasadach.

Kiedy powroty są dobre?

Przede wszystkim musicie sobie razem odpowiedzieć na pytanie, dlaczego doszło do rozstania. Następnie przepracować wszystko to, co was wcześniej rozdzieliło. Bez tego, nie ma mocnych podstaw do budowania relacji od początku. Nie na darmo mówi się, że każdy związek, to nowa pusta karta. W tym przypadku, musicie niejako oddzielić grubą kreską to, co było wcześniej.

Nie zawsze jest to takie proste. Jeżeli przyczyna wcześniejszego rozstania była łatwa do naprawienia, rokowania przyszłego związku są bardzo optymistyczne. Jeżeli jednak parę wiele poróżniło, lub też przy rozstaniu doszło do wzajemnego bolesnego zranienia, powrót może być tylko sytuacją przejściową, która i tak doprowadzi do rozstania. W tym przypadku, dobrym pomysłem będzie zwrócenie się do psychoterapeuty, aby razem przepracować wszystkie minione rzeczy. Może być i tak, że podczas terapii dojdziecie do wniosku, że powrót do siebie nie ma sensu.

Kiedy nie warto powracać do związków?

Jeżeli działasz pod wpływem chwili albo przymusem. Czasem robimy coś impulsywnie- ot, wspólna piosenka czy widok byłego faceta samotnie siedzącego na ławce w parku, może skruszyć twoje serce. Zapominasz o tym co złe i wracasz. Jednak nie zawsze kończy się to romansowym happy endem. Częściej niestety są to łzy i pytanie samej siebie – po co mi to było?! Decyzję o powrocie podejmij na chłodno. Rozważ wszystkie za i przeciw, posłuchaj rad zarówno serca jak i rozumu. I mimo, że nie będziesz mieć 100% pewności nigdy, przeanalizuj tę sytuację z wielu punktów widzenia.

Przymus, to kolejny zły doradca. Często ma obraz typowo społeczny – czujesz presję otoczenia. Być może rodzina mówi ci, że to taki fajny gość, a już nie jesteście razem. Może przyjaciółka wciąż się dziwi i doradza powrót do siebie. Pamiętaj jednak, że być może oni nie widzą, tak jak ty, pełnego obrazu związku. A co za tym idzie, nie znają prawdziwych motywów rozstania. Nie słuchaj doradców a siebie samą.

Masz nadzieję, że się zmienił. Stwierdzenie, że mężczyzna zmienia się pod wpływem kobiety można włożyć między bajki. A już z pewnością, miedzy kartki łzawych romansideł czytanych przed snem. Jeżeli mężczyzna w związku stosował przemoc, bez względu na to, czy ekonomiczną czy werbalną, powrót do takiej relacji to zły pomysł. Nikt nie zmienia się w ciągu kilku chwil. Chcąc związać się z drugą osobą, nastawiasz się na wieloletnią relację. Zrób to jednak na swoich zasadach. W razie problemów, skieruj się na terapię dla par.

Czy warto więc powracać do związków z przeszłości? Tak, jeżeli macie odwagę popatrzeć sobie w oczy i opowiedzieć o wszystkim co was poróżniło. Tak, gdy oboje chcecie zacząć od nowa, bez wypominania przeszłości. I kategoryczne nie, gdy nie jesteś tego pewna, lub gdy zmusza cię do tego ktoś trzeci. Powroty mają być nowym początkiem, a nie odgrzewanym obiadem. Bo ten, jak sama wiesz, rzadko kiedy jest naprawdę aromatyczny i smaczny.